środa, 30 czerwca 2010

...nie mów nic, słowa nic nie zmienią...

Skończyła się szkoła, a co za tym idzie zaczęły się wakacje. Z jednej strony to dobrze, z drugiej niekoniecznie... Skończyłam pierwszą klasę OSSP'y i nie jest to nic nadzwyczajnego, jak każdy mam jakąś tam grupkę znajomych w klasie/szkole i grupkę osób, z którymi się nie dogaduję, cóż w życiu już tak jest nie można mieć wszystkiego, ale to chyba dobrze,bo mi(nam) i tak byłoby mało. Ten pierwszy rok w nowej szkole odbieram jako średni, co nie oznacza, że mi się nie podobał, bo owszem było dużo śmiechu, dużo się dowiedziałam o niektórych osobach, ale też wiem na kogo w tej klasie mogę liczyć...lub i nie :) Moje oceny też nie są zadowalające co, nie zmienia faktu, że chcę to zmienić! I z tego co, zauważyłam w ostatnim czasie-pokonałam moją odwieczną nieśmiałość to ludzi, których nie znam/łam : )
A jakie plany na wakacje? 18 wyjeżdżam z dziewczynami na kolonie do Łukęcina-3 tygodnie nic nie robienia ; D, a gdy wrócę mam zamiar udać się do Poznania, do babci? chociaż bardziej do kogoś kogo mi cholernie brakuję, a znamy się całe życie, szkoda tylko, że tak rzadko widujemy...

Od dzisiaj mamy wakacje-prawdziwe wakacje
których nie potrzebuję -.-

sobota, 19 czerwca 2010

19 czerwca


Porcelanowe nogi porcelanowej lalki w trochę nieporcelanowym ubranku....bo to wszystko jest nie tak ona powinna iść na bal i uśmiech na ustach mieć, ale to wszystko jest nie tak i zamiast uśmiechu ma na twarzy lśniące łzy. To nie ta bajka, w której była królewną, to nie ta bajka, o której mówił jej tata, to wszystko po prostu jest nie tak. Tysiąc problemów, milion kłopotów, dwóch przyjaciół i zero uśmiechu, tak po prostu spieprzył się jej świat, gdy jej tata ostatni raz powiedział jej "Pa"...









Fot.: Ada Twaruszka

poniedziałek, 14 czerwca 2010

14 czerwca


Zwykła szara codzienność obdarzona kolorowymi minutami. Nic nadzwyczajnego, a jednak daje poczucie ulotnego szczęścia, tak nie wiele, a znaczy tak wiele. Bo tak naprawdę najbardziej cenimy te szczegóły, pojedyncze elementy jak uśmiech nieznajomej/go na ulicy czy widok szczęśliwej matki z dzieckiem. Nic nadzwyczajnego, zwykła codzienność, moja codzienność obdarzona kolorowymi minutami pełnych szczęścia...