czwartek, 23 czerwca 2011

Obiecaj, że nie pozwolisz mi tego spierdolić.


To zdjęcie kojarzy mi się ze skinsami.... być może tylko mnie, trudno.
Lubię je.

Cieszę się, że czasami ktoś myśli za mnie, że mnie pilnuję bym nie roiła głupot. Czasami jednak nie wychodzi. Wczoraj prawie spieprzyłam, nie oszukujmy się. Muszę się ogarnąć. W końcu!

środa, 22 czerwca 2011

Jesteś moją kawą o 6 rano, kimś, o kim myślę codziennie zasypiając.

Może jeszcze nie, ale za każdym razem kiedy się widzimy chcę móc Cię przytulić, pocałować. Już bez zastanowienia. Z K. było łatwiej, to on przejmował pałeczkę, a Ty jesteś ostrożny, do tego stopnia, że jakieś dziecko skaczę mi w głowie i biję pięściami o podłoże by móc Cię przytulić, chodź na dłużej niż kilka sekund kiedy się witamy czy żegnamy. O boże.



sobota, 18 czerwca 2011

Day, Friday :D

Co za dzień. Naprawdę dawno nie czułam się tak dobrze. Dzień spędzony w wyborowym towarzystwie i wieczór pełen śmiechu. Cieszę się, że jest ktoś taki jak Ty. :)

czwartek, 16 czerwca 2011



Za bardzo tęsknie. Tęsknota mnie zniszczy.

niedziela, 12 czerwca 2011

Bywałeś w sercu, bywałeś w głowie, tylko kurwa normalnie bywać nie możesz.

Potrzebuję teraz trochę czasu i trochę samotności, żeby poukładać siebie od nowa. Zepchnęłam się bardzo głęboko, muszę więc dogrzebać się do tej dziewczyny sprzed kilku dni. Choć ta obecna nie jest przecież taka zła, jest po prostu smutna. Ludzie boją się smutku, jakby był zaraźliwy, choć to moja naturalna reakcja na otaczającą mnie rzeczywistość. Póki co chcę odbudować ten pancerz ochronny, bo w pewnym momencie o nim zapomniałam. A on wdarł się do środka. Wiem, teraz mam nauczkę - popękaną skorupkę i świadomość, że nie powinnam tęsknić za kimś, kto niekoniecznie śpi samotnie. Słowo przepraszam jest najgłupszym słowem świata, wyprzedzając nawet 'kocham Cię'. A mówisz, że Ci przykro. Uwierz kretynie, że mi bardziej, bo obiecałam sobie, że nie będę przez Ciebie płakać. Nie udało się. To nic nie zmienia, nie wymażę Cię ze swojej pamięci. Co mnie nie zabije, to mnie wkurwi, więc mam ochotę uderzyć Cię z całej siły, żebyś poczuł choć chwilę to, co ja. A potem wypalić Ci literkę L na czole. L jak loser. Bo takiej dziewczyny jak ja się nie oszukuje, dobrze o tym wiesz, do kurwy nędzy. Wiesz dobrze, że to obraza najcięższego kalibru. Pierdol się na tę chwilę, nie obchodzi mnie to z kim. Nic mnie nie obchodzi. Nie, Ty mnie obchodzisz, ale wiesz, od teraz najważniejsza jestem ja. Poradzę sobie.

piątek, 10 czerwca 2011

a
mam pytanie
b
pytaj;d
a
ale szczerze
b
i nie tak oficjalnie
a
tez sie ze mna spotykales tylko, zeby sie ze mna przespac ?
b
nie
a
to milo
b
na prawde myślałaś że tylko po to sie z Tobą spotykałem?
a
teraz już nic nie myśle.



Sączę piwo od półtorej godziny, sama. Jedząc na zmianę to czekoladę to spagetti z proszku.... Jestem taka śmieszna.

środa, 1 czerwca 2011

(...)ale do mnie nie musisz miec dystansu, ja Ci niczego złego nie zrobie

To śmieszne. Znowu przegrałam. Znowu ta sama rozmowa, głupie gadanie. Złudne nadzieje. Stracony czas. Tak, tracę czas na coś co, nigdy nie wyjdzie. O boże...hahaha jak bardzo to jest śmieszne. Nie potrafię przestać się śmiać. O kurwa to jest żałosne, ale takie śmieszne. Miłość jest popierdolona.