czwartek, 15 grudnia 2011
Nossa, nossa
Assim você me mata
Ai, se eu te pego,
Ai, ai, se eu te pego
Jestem obojętna, nie do końca, ale mimo wszystko jest całkiem w porządku. W końcu perra frios, si? Si, si. Nawet nie jest tak źle, póki co, marzę o tym, aby się wyspać. Osiem godzin snu na trzy dni, trochę słabo, a dziś znów nie mogę zasnąć. Martwię się i jednocześnie mam to w dupie. Parologia.
Dzisiaj mamy chillout, zakazany wyraz
Dzisiaj mamy chillout, chcesz to do nas wbijaj, rozkręcamy klimat :))
środa, 14 grudnia 2011
perra fríos. si si czica. finito.
środa, 30 listopada 2011
Szeptem na ucho powiem,że
Że ja,ja się tego wyrzekam...
Tych ranków jak febra-
U okien twych jak żebrak-
Siedziałem za drzewem nie raz...
poniedziałek, 28 listopada 2011
To było przecież niedawno tak
To było przecież niedawno jak
Jak okiem sięgnąć zmienił się świat
To było przecież niedawno tak
są momenty kiedy się gubimy, ziom.
czwartek, 24 listopada 2011
Są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy. Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezbronnie opuszczonymi rękoma.
Chyba pójście do lp będzie lepszym rozwiązaniem.
PS. Kocham Cię.
środa, 23 listopada 2011
What is better? I don't know.
niedziela, 6 listopada 2011
niedziela, 30 października 2011
"Powinnaś ciągle sobie powtarzać, że jedyna władza, jaką on ma nad tobą, to ta, którą ty mu dałaś. Odbierz mu ją, a cierpienie minie."
niedziela, 23 października 2011
hug me. kiss me. love me.
czwartek, 20 października 2011
Time to say goodbay.
Na wieży Babel
-Która godzina? - Tak, jestem szczęśliwa,
i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.
- Więc nie słyszałaś burzy? Murem targnął wiatr,
wieża ziewnęła jak lew, wielką bramą
na skrzypiących zawiasach. -Jak to, zapomniałeś?
Miałam na sobie zwykłą szarą suknię
spinaną na ramieniu. - I natychmiast potem
niebo pękło w stu błysku. -Jakże mogłam wejść,
przecież nie byłeś sam. - Ujrzałem nagle
kolory sprzed istnienia wzroku. - Szkoda,
że nie możesz mi przyrzec. - Masz słuszność,
widocznie to był sen. - Dlaczego kłamiesz,
dlaczego mówisz do mnie jej imieniem,
kochasz ją jeszcze? O tak, chciałbym,
żebyś została ze mną. - Nie mam żalu,
powinnam była domyślić się tego.
- Wciąż myślisz o nim? - Ależ ja nie płaczę.
- I to już wszystko? - Nikogo jak ciebie.
- Przynajmniej jesteś szczera. - Bądź spokojny,
wyjadę z tego miasta. -Bądź spokojna,
odejdę stąd. - Masz takie piękne ręce.
- To stare dzieje, ostrze przeszło
nie naruszając kości. - Nie ma za co,
mój drogi, nie ma za co. - Nie wiem
i nie chcę wiedzieć, która to godzina.
Tak się z Tobą żegnam ukochany.
poniedziałek, 17 października 2011
niedziela, 16 października 2011
fuck off
czwartek, 13 października 2011
Jedyny odwyk, którego mi potrzeba to ten od Ciebie.
niedziela, 9 października 2011
Czuliście się kiedyś jak w klatce? Nie ważne gdzie, ale czy kiedykolwiek dręczyło was takie odczucie? Jest jedno takie miejsce, właściwie miasto (no dobra nie takie znowu miasto)..fakt faktem jest tam najważniejsza dla mnie osoba na świecie, takie moje Słoneczko, ale ta okolica mnie przytłacza. To, że w co drugim domu mieszka moja rodzina lub ktoś kto kiedyś był jej członkiem czy też dopiero nim zostanie. Nie przywiązałam się jakoś szczególnie do tych ludzi więc, nie mam potrzeby się z nimi spotykać. Na ten weekend zostałam zmuszona (siłą) tam pojechać. Większość nocy spędzałam na balkonie. O tak noc mają wyjątkowe, nie ma nic tak pięknego jak noc w tamtejszym otoczeniu: odgłos płynącej w pobliżu rzeki, tłumione odległością szczekanie wiejskich psów, odgłos przejeżdżającego w oddali pociągu, cichego śpiewu leśnych ptaków i gwiazdy, nie ma nic równie pięknego jak gwiazdy, nawet te pojedyncze, widziane przez mgłę są takie piękne i nic nie jest już w stanie przerwać natłoku myśli, żaden dźwięk, żadne niepożądane uczucie, nic. Ten zimny wiatr muskający moją skórę, zimna posadzka balkonu pod stopami i to uczucie wolności, że nawet gdybym zechciała z niego zeskoczyć nikt mnie nie powstrzyma bo, wszyscy już dawno śpią...
Zaczynam wariować.
środa, 5 października 2011
niedziela, 2 października 2011
more more more...
wtorek, 30 sierpnia 2011
more love.
cudowne 24godziny teraz tylko do weekendu
piątek, 12 sierpnia 2011
piątek, 29 lipca 2011
Wieś.
poniedziałek, 25 lipca 2011
Nieznajomy
Wspomnienia to wszystko co, mamy, ale nie za wszystkie jesteśmy wdzięczni...
środa, 20 lipca 2011
goodbye my grey city, welcome to home
Od jutra będę dostępna pod adresem, którego dokładnie nie znam.
ul. Wrzesińska, Węgierki
kocham Poznań, kocham Wielkopolskę :)
poniedziałek, 11 lipca 2011
czwartek, 23 czerwca 2011
Obiecaj, że nie pozwolisz mi tego spierdolić.
Lubię je.
Cieszę się, że czasami ktoś myśli za mnie, że mnie pilnuję bym nie roiła głupot. Czasami jednak nie wychodzi. Wczoraj prawie spieprzyłam, nie oszukujmy się. Muszę się ogarnąć. W końcu!
środa, 22 czerwca 2011
Jesteś moją kawą o 6 rano, kimś, o kim myślę codziennie zasypiając.
sobota, 18 czerwca 2011
Day, Friday :D
czwartek, 16 czerwca 2011
niedziela, 12 czerwca 2011
Bywałeś w sercu, bywałeś w głowie, tylko kurwa normalnie bywać nie możesz.
piątek, 10 czerwca 2011
mam pytanie
b
a
b
i nie tak oficjalnie
a
b
nie
to milo
na prawde myślałaś że tylko po to sie z Tobą spotykałem?
a
Sączę piwo od półtorej godziny, sama. Jedząc na zmianę to czekoladę to spagetti z proszku.... Jestem taka śmieszna.
środa, 1 czerwca 2011
(...)ale do mnie nie musisz miec dystansu, ja Ci niczego złego nie zrobie
wtorek, 31 maja 2011
W środku nocy wspomnienia bolą najbardziej.
"Żadnen mężczyzna nie jest wart twoich łez, ale kiedy znajdziesz takiego, który jest ich wart, to nie on będzie powodem, byś płakała."
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
sobota, 23 kwietnia 2011
niedziela, 10 kwietnia 2011
czwartek, 7 kwietnia 2011
środa, 6 kwietnia 2011
sobota, 2 kwietnia 2011
środa, 30 marca 2011
Good person.
Oczarowałeś mnie.
poniedziałek, 28 marca 2011
piątek, 25 marca 2011
LOVE
środa, 23 marca 2011
"czegoś wcziąż mi brak..."
poniedziałek, 21 marca 2011
Prefer.
Wolę dzieci niż dorosłych.
Wolę książki i muzykę.
Wolę spacer po lesie.
Wolę niebo gwieździste.
Wolę wschód od zachodu.
Wolę iść niż stać w miejscu.
Wolę milczeć niż mówić, że wszystko jest w porządku.
Wolę szum rzeki od szumu ulic.
Wolę miasto nocą od tego za dnia.
Wolę drogie wino od taniego piwa.
Wolę zapach starych fotografii.
Wolę kochać niż być kochaną.
Wolę wiosnę.
Wolę tańczyć w deszczu.
niedziela, 20 marca 2011
"Cóż z tego, że człowiek ma cały świat, kiedy straci duszę?"
piątek, 18 marca 2011
czwartek, 17 marca 2011
Who are u ?
środa, 16 marca 2011
Running through a field where all my tracks will
Be concealed and there is nowhere to go
Niech tylko pogoda dopisze moim planom.
Wyłączę telefon.
Wsiądę w autobus.
I pojadę.
Poznać to wszystko od nowa.
Poczuć te świeże powietrze.
Zamoczyć stopy w strumyku.
Pobiegać boso po lesie.
Wszystko będzie takie jak kiedyś.
piątek, 11 marca 2011
no.
niedziela, 6 marca 2011
A person who truly loves you will never let you go, no matter how hard the situation is.
Facet nie ten to następny, przyjaciel jest na zawsze.
zaczynam się zastanawiać czy nie usunąć tego bloga, fb, nk i reszty tego chłamu.
piątek, 4 marca 2011
Thank you.
Ostatnio zauważyłam, że coraz więcej osób się o mnie martwi, kochani, naprawdę dam sobie radę :). Chociaż jestem trochę roztrzepana to wbrew pozorom panuję nad tym co, dzieję się wokół mnie i cenię was za to, że się tak martwicie, chociaż niepotrzebnie. Dziękuję wam, wam wszystkim, którzy są blisko.
środa, 2 marca 2011
Oscar et la dame rose.
wtorek, 1 marca 2011
I will teach you to jump off the roof.
niedziela, 27 lutego 2011
i love friday.
a tu filmiki z koncertu <3
i oficjalny :D
niedziela, 20 lutego 2011
people.
wtorek, 15 lutego 2011
sobota, 5 lutego 2011
old song.
trwało to kilka minut, a Ty wciąż patrzyłeś mi w oczy.






