Z całych sił pragnę nadejścia wiosny. Nocnego bosego spaceru po lesie, przesiadywania na balkonie, na zimnych kafelkach i wieczorów przy oknie z gorącą czekoladą w ręce. Chcę promieni słońca, powiewu wiosennego wiatru i zieleni traw. Czy tak wiele mi potrzeba?