Tak, stało się. Stało się najgorsze czego spodziewałam się już miesiącami. Stało się to co, miało mieć miejsce już dawno. Przyszedł i bardzo długo pukał, ale on nie pukał tak po prostu, pukał upierdliwie. Próbowaliśmy go zagłuszyć wiele razy, może i setki, ale on pukał cały czas. Nie dał za wygraną. Aż w końcu poddaliśmy sie oboję. Chociaż wydaję mi się, że to ja się poddałam bo, Ty masz jeszcze siły do walki.
