piątek, 24 lutego 2012

"-Jak tam? Co tam? -WYPIERDALAJ!"

Dzisiaj prawie wyszłam z siebie. Obiecuję, że jak padnie mi do reszty na mózg i będę jebnięta to wykastruję każdego, który kiedykolwiek bezpodstawnie nazwał kobietę ździrą lub dziwką, obiecuję! 

środa, 22 lutego 2012

Tak właśnie Cię widzę KOCHANIE :)) Lepiej późno niż wcale :)

~perra frios.

piątek, 17 lutego 2012

Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.

Papieros za papierosem. Wymuszony śmiech. Może to i lepiej. Przerasta mnie to. Jednak czas zająć się sobą.

wtorek, 14 lutego 2012

ah tak. walentynki :)


Właśnie skończyłam wycinać serduszka dla kilku osób. Rozprawka napisana. Znowu przegrałam z nożykiem do tapet. Na dziś mam bardzo ambitny plan, siedzimy do 18 w szkole :)). Co roku mamy taki fajny plan. ah. Ogólnie uważam, że jest to zbyt "sprzedane" święto, ale kto co, lubi. Ja preferuję tłusty czwartek :D. Mam CUDOWNĄ klasę :). Znalazło się paru miłych kolegów, którzy proponują coś na wieczór, ale chyba wolę spędzić ten dzień w domu z kimś inny. No zobaczymy :)

niedziela, 12 lutego 2012

Może popełniałam błędy, ale jestem tylko człowiekiem. Przynajmniej mam na tyle odwagi, żeby spojrzeć im dzisiaj w twarz.

Zabije mnie albo nie, sama się zabije. Znowu nawaliłam. Nie wiem co, po przebudzeniu było gorsze, ból głowy czy moralniak. Wychodzi na to, że oboje jesteśmy siebie warci. GRATULUJĘ! ah. Dobraliśmy się idealnie. Pajace. Idę spać. Może przejdzie mi do rana. OK wiem, że nie. LOVELY. Nie wiem czy mam na tyle odwagi, aby przyznać się co, zrobiłąm. wrrrrrrrrrr. 

sobota, 11 lutego 2012

Z ciszą pośród czterech ścian

Nie, nie wiem. Co się dzieje?! Nie wiedziałam, że jest tak źle. Ludzie, właśnie moi ludzie pakuj się w takie gówno. Zaczynam się bać. Zaczynam bać się ludzi, którym ufam. Nie chcę wychodzić z pokoju. Dobrze mi tu, samej. Nikt nie zagłusza moich myśli. Mojej muzyki. Mojego JA. Boję się o niego Nie lubię się bać. Chcę być bezpieczna. Nawet jeśli oznaczałoby to samotność, Chyba zaczęłam wariować. 

czwartek, 9 lutego 2012

Zamknij oczy i wyobraź sobie szczęście. Co widzisz?

Zamknij oczy i wyobraź sobie szczęście. Co widzisz? Zamykam oczy, myślę "SZCZĘŚCIE!". Nie widzę nic. Zamykam oczy, myślę "SZCZĘŚCIE!". Widzę Twój uśmiech, wspólne wygłupy, kłótnie, pocałunki, widzę Ciebie. Zaraz potem znowu ciemno i uświadamiam sobie jaki ogromny błąd robię, słyszę od Twoich kumpli, że wcale Cię nie znam, jest OK, ale myślę "PEWNIE MAJĄ RACJĘ!".

środa, 8 lutego 2012

Cieeszyn :)








Taki klimat tylko w Cieszynie :) Cudowni ludzie, z którymi można robić WSZYSTKO. Jak to się mówię do tańca i do różańca. Szkoda mi tylko, że kot nie przyjechał TU ze mną, ale nadrobimy w sobotę (mam nadzieję!). Mogłabym być tu już ZAWSZE ZAWSZE ZAWSZE! Uśmiech od ucha do ucha przez cały czas :)

poniedziałek, 6 lutego 2012

I'm not afraid to take a stand
Everybody come take my hand
We'll walk this road together, through the storm
Whatever of weather, cold or warm
Just let you know that, you're not alone
Holler if you feel like you've been down the same road



Znowu to robię. Siedzę po nocach i wymyślam przeróżne zakończenia naszej historii. Jedna złe, przykre, inne znów dobre, szczęśliwe. Skąd mi się to wzięło? wrrr (nie warcz!) Nie jestem pewna nawet naszego jutra, a co, dopiero dalszych losów. Boże, ostatnio bardzo często łapię się na tym, że często używam tego zwrotu mimo, że nie wierzę w Boga. Wracając do rzeczy zaczęłam spisywać naszą historię bardzo dokładnie, może inaczej zaczęłam spisywać swoją historię z Tobą jako głównym wątkiem. Jeszcze nie skończyłam i nie wiem czy kiedykolwiek skończę bo, jeżeli nie skończą z Tobą (a, że jesteś moim narkotykiem, ćpuni mają to, że ciężko zrywają z nałogiem, potrzebuję więcej i więcej) to owej opowieści nigdy nie zakończę. Mimo mojej niepewności nie chcę zamknąć tej historii, na pewno nie teraz. :) Nie jestem pewna Twoich słów mimo to wiem, że chcę w nie wierzyć. Nienawidzę kiedy kłamiesz. Kocham kiedy kłamiesz. 

IDŹ PAN W CHUJ!



Dzisiaj był dobry dzień :) Cieszę się na jutro, wiem, że mogę dojść tam gdzie chcę i dokonać wszystkiego! 
JUŻ JUTRO! ;*

niedziela, 5 lutego 2012

"milosci nie ma ! naucz sie tego!"

Dziwnie dzień spędzony samotnie w domu, nawet nie w domu bo, z pokoju prawie nie wychodzę obejrzałam sobie już cztery części AP jeszcze trzy :). Wcinam faworki i wiem, że robię źle, ale nie mogę się powstrzymać, ani za słodkie, ani za gorzkie, PYSZNE! Złota myśl brata: "milosci nie ma ! naucz sie tego!". Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Przeszłabym się jutro z kimś na piwo:) hmm :)




3:40 najlepszy moment! "jest moją dziwką" aahahahaha

sobota, 4 lutego 2012

Dotykając Nieba nie zapomnij, że stoisz na Ziemi.

Ostatnimi czasy dzieje się wiele złych rzeczy w życiu moich bliskich, których mówiąc brzydko wyjebałam w kosmos i miałam w dupie co, się z nimi dzieje. Po wczorajszym telefonie pewnego bardzo nielubianego przeze mnie Pana do mojej rodzicielki jestem przestraszona. Nie, nie boję się o siebie, boję się, że najbliższej mi osobie stała się krzywda, a nikt nie chce mi NIC powiedzieć i co, za tym idzie nie mogę NIC zrobić. Chciałabym ją w jakikolwiek sposób wesprzeć, w końcu znam ją całe życie i jeżeli stało się coś, co podejrzewam to chyba jestem najlepszą osobą, która w tym momencie ją zrozumie i będzie w stanie pomóc, w końcu nie tak dawno przechodziłam to samo. Martwię się. 
Jeżeli chodzi o moje relacje z Panem jedna wielka niewiadoma jest dobrze, cieszę się na ten wspólny wyjazd do Cieszyna. Nadal mu trochę nie ufam, ale mówię co, czuję. Jeżeli o niego chodzi jest dobrze. Nadal w głowie mam tę rozmowę, której treść jest przede mną ukrywana. Musiałabym z kimś pogadać. Ł. mówi tylko, że w końcu czuję to co, inni kiedy ja robiłam co, chciałam, ale tu się coś stało. Czuję to. Wiem. Chyba muszę jak najszybciej iść do terapeutki. LOVELY.





Krople deszczu wolno płyną
ktoś otwiera szkło z dziewczyną 
ah co za piękny świat.
Chciałby umrzeć ktoś z miłości,
wcale mnie to nie obchodzi.
Ja mam inny plan.