Zabije mnie albo nie, sama się zabije. Znowu nawaliłam. Nie wiem co, po przebudzeniu było gorsze, ból głowy czy moralniak. Wychodzi na to, że oboje jesteśmy siebie warci. GRATULUJĘ! ah. Dobraliśmy się idealnie. Pajace. Idę spać. Może przejdzie mi do rana. OK wiem, że nie. LOVELY. Nie wiem czy mam na tyle odwagi, aby przyznać się co, zrobiłąm. wrrrrrrrrrr.