środa, 15 grudnia 2010

Chciałabym móc z Tobą porozmawiać, szczerze porozmawiać. Powiedzieć co, mnie boli i o tym co, się wydarzyło w ostatnim czasie oraz o tym jak bardzo mnie to dotknęło. To, że czuję się fatalnie ze swoimi myślami, bo tylko one powodują u mnie poczucie winy, chociaż nie, nie tylko. Chciałabym, żebyś o tym wiedział, tylko czemu do cholery nie wiem jak mam Ci to wszystko powiedzieć. Potrzebuję Cię. Szkoda tylko, że Ciebie to nie obchodzi.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

lovely.

Poczwórna porcja zapiekanki mojej mamy, kakao, książka i plusz, który jest obrzydliwy sprawiły, że ten wieczór jest wyjątkowy. Taki spokojny, taki, że nie boję się jutra. Może się dziać co, chcę, albo nie, nie może dziać się co, chcę! Niech będzie tak jak teraz, tak spokojnie.

Potrzebuję wieczoru filmowego przy lampce czerwonego wina w towarzystwie dwóch ważnych dla mnie osób.