Czuję się rozdarta między tym co, kocham, a tym co, jest dla mnie lepsze. Tak dobrze mi się rozmawia z J. ale nie wiem czy jestem gotowa stawić czoła wszystkiemu co, z tym związane. Czy dam radę zerwać jedną znajomość od tak po prostu, z osobą, od której jestem uzależniona, z którą chcę spędzić resztę tego i następnych kilku, kilkunasty (?) lat. Jednak czy to możliwe, znamy się już tyle czasu i nadal to wieczne robienie sobie na złość i kłótnie, cała masa kłótni... Chciałabym by to było prostsze. Pomocy ....