środa, 30 listopada 2011

Szeptem na ucho powiem,że
Że ja,ja się tego wyrzekam...
Tych ranków jak febra-
U okien twych jak żebrak-
Siedziałem za drzewem nie raz...

Przegrałam. Nie mam siły. Tak bardzo Cię kocham, ale nie jestem w stanie wierzyć, że to coś co, mamy co, nas łączy jest na tyle wytrzymałe, by w końcu nie pęknąć. Moje oczy niesamowicie pieką od płaczu. Momentami nie potrafiłam się powstrzymać. Znów widziałeś moje łzy, nawet A. zauważył moje zaczerwienione oczy i mokre rzęsy. Nie pytał o nic. Poddaję się, ale już nie tylko w tej sprawie, poddaję się w ogóle, w całości, na zawsze. Jutro idę do apteki. Pierdolę.