Może jeszcze nie, ale za każdym razem kiedy się widzimy chcę móc Cię przytulić, pocałować. Już bez zastanowienia. Z K. było łatwiej, to on przejmował pałeczkę, a Ty jesteś ostrożny, do tego stopnia, że jakieś dziecko skaczę mi w głowie i biję pięściami o podłoże by móc Cię przytulić, chodź na dłużej niż kilka sekund kiedy się witamy czy żegnamy. O boże.