niedziela, 2 października 2011

more more more...

Popełniłam zbyt wiele błędów ostatnimi czasy. Zbyt wielu ludzi na tym ucierpiało. Trzeba to zmienić. Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu widzę co, sprawiło, że jestem właśnie taka, taka nijaka, łatwa i pusta. Może to ludzie, z którymi bywałam wówczas tu i tam, tylko, że zauważyłam jedną rzecz, to byli ludzie od imprezy, nic po za tym, bo kiedy przychodzi moment słabości zostają tylko PRAWDZIWI przyjaciele. To co, zrobił M. bo siedmiu latach wspólnego życia dało pokaz jak bardzo człowiek może być zakłamany i sztuczny. Nie mogę już na to patrzeć, wszystko stało się takie dziwne, nie, to złe słowo, nie dziwne, a inne, prawdziwe. Zaczęłam patrzeć na świat oczami człowieka bez marzeń "było. nie ma. dziwnie." Tak właśnie jest. Ludzie pojawiają się w naszym życiu tylko na chwilę, tylko po to, aby zostawić jakiś ślad, czegoś nas nauczyć, a potem znikają. Żadna miłość, przyjaźń, znajomość nie jest wieczna. Wszystko się kończy bez względu na to jak bardzo pragniemy, aby to uczucie zostało w obu jednostkach. Wiem, że moja psychika upada, wiem, że niszczę sama siebie. Wiem, ale na chwilę obecną Go kocham, chociaż jego usta nie smakują tak jak kiedyś, słowa nie są już tak samo prawdziwe, a moje oczy nie błyszczą. Chcę w to brnąć, mimo wszystko. Kocham Go mimo wszystko.