Miałam tyle zrobić, w tyle miejsc pojechać w tym miesiącu, który się właściwie kończy, ale zawsze było coś, coś co, nie pozwalało mi wyjechać, masa prac domowych, urodziny siostry, impreza-z której nic nie wyszło, z resztą jak zawsze w końcu umawianie się z Magdą jest mało sensowne, rzadko wypala, więc po co? teraz brak pogody. Miałam tyle planów, miałam co, tydzień siedzieć z Tobą i spacerować po Katowicach. Miałam, ale jak zwykle nie wyszło. Miałam nie mieć żadnych jedynek i to też nie wyszło. Nawet nie mam czasu wyciągnąć farb i płócien, choć co, tydzień obiecuję sobie, że skończę ten portret- nie wychodzi. Ostatnio nic mi nie wychodzi, myślę czy się nie poddać i odpuścić, a jego zostawić w spokoju tak jak mówi Asia...