sobota, 13 października 2012

Oni mówią samotność.

Nie rozumiem tego co, się dzieję. Jestem tak strasznie pogubiona w tym wszystkim. Dużo bym dała za taki klik w głowie "zapomnij. to nigdy się nie wydarzyło" byłoby mi wtedy o wiele łatwiej. Zero wspomnień. Zero złości do Ciebie. Zero miłości. Zero nienawiści. Zero bólu. Zero złamanych obietnic. Tylko pustka. Chcę krzyczeć. Tak jak się da najgłośniej, ale czy ktoś mnie usłyszy? Czy ktoś będzie chciał wysłuchać? Dużo bym oddała dla Ciebie, ale chyba jednak nie warto. O wiele więcej dałabym, aby Cię nigdy nie poznać... aby nie pamiętać... Niemy krzyk i ciche łzy...